Udostępniamy anglojęzyczną wersję artykułu Dariusza Libionki i Jana Grabowskiego z 13. (2017) numeru naszego rocznika.
O Tadeuszu Pudrze, katolickim księdzu pochodzenia żydowskiego i jego tragicznych losach, pisano już kilkakrotnie. Powodem, dla którego powracamy do tej postaci, jest odnalezienie w aktach Niemieckiego Sądu Specjalnego w Warszawie przechowywanych w Archiwum Państwowym w Warszawie liczącej 52 karty teczki z aktami sprawy aresztowanego 24 kwietnia 1941 r. ks. Pudra. Dokumentacja ta pozwala na zweryfikowanie funkcjonujących w obiegu informacji i przekazów, a także, co nie mniej ważne, przynosi wiele nowych, nieznanych wcześniej faktów. Historycy nie wiedzieli dotąd, że Puder został osądzony i skazany przez Sąd Specjalny za typowe dla warszawskich Żydów „przestępstwo”: uchylanie się od noszenia opaski. W aktach znajdują się historia uwięzienia Pudra, przebieg dochodzenia i „rozprawy” sądowej, sentencja wyroku, dokumenty dotyczące pobytu w więzieniu przy ul. Rakowieckiej i szpitalu św. Zofii, wreszcie zapisy na temat jego ucieczki w listopadzie 1942 r. Pierwsze dwa dokumenty dotyczą przyczyn aresztowania Pudra. Potwierdziło się to, co wiedziano, lecz o czym starano się pisać jak najmniej: przyczyną aresztowania Pudra był donos złożony przez ks. Stanisława Trzeciaka – postać, wokół której nagromadziło się wiele legend i niejasności. Aby postępowanie Trzeciaka stało się bardziej zrozumiałe, zdecydowaliśmy się przybliżyć jego sylwetkę i poglądy, a także przedstawić szerszy kontekst jego działalności i sprostować nieścisłości pojawiające się w literaturze przedmiotu. Konieczne było również przypomnienie źródeł osobistej nienawiści Trzeciaka do Pudra.